|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Ulubione
|
środa, 25 stycznia 2012
trzy razy
przebudziłam się przed świtem. trzykrotnie. najpierw z uczuciem żalu. potem z radością. w końcu samotnie. pierwszy sen pełen wiosennych łąk i kaczeńców, szumu drzew i kapryśnej rzeki, rozlewającej się na pola.
drugi sen to radość spełnienia, ekstaza. czyjś dotyk. ten dotyk. moje ciało nie protestuje. chcę jeszcze. tych dreszczy rozkoszy, biegnących ścieżkami nerwów, tego oczekiwania i szalonego łomotu serca.
szukam na poduszce zapachu miłości skończonej, odległej, przypomnianej. trzeci raz budzię się poza zasięgiem żalu i miłości. w pustce
podwójnego łóżka z jedną poduszką, jednym śladem na materacu.
moje miejsca zaczarowane. i sny.
piątek, 13 stycznia 2012
miałam sen...
Ależ miałam sen...Siostra.
cuuudny sen. siedziałam na ławce na jakimś skwerku.
była noc. ciepła noc, obok cmentarz, to pamiętam.
i był ze mną jakiś facet. za cholerę nie wiem jaki.
jakaś potworna kompilacja wielu znanych mi mężczyzn.
prowadziliśmy rozmowy, dłuuuugie rozmowy o życiu.
i był we mnie taki spokój, poczucie bezpieczeństwa takie.
siedzieliśmy, rozmawialiśmy, milczeliśmy wspólnie.
czułam się tak, jakbym unosiła się w powietrzu...
że też te potworne urządzenia niczego nie potrafią uszanować... :(
Ewa
czwartek, 12 stycznia 2012
a ty nie możesz być ze mną.
nie zdążyłem się na ciebie napatrzeć.
a ty nie możesz być ze mną tylko z powodu mojej samotności.
nie znam ciebie jeszcze. twoje szpilki, skłonność do egzaltacji
i nawyk dbania o innych to nie cała ty. nawet naga
to nie cała ty. umiłowanie wolności. potrzeba miłości. odpoczynek przy filiżance espresso. nie cała ty. nie chcesz mi wybaczyć, że nawet na chwilę nie pozwalam ci
się ode mnie oddalić. zatęsknić za sobą. spojrzeć z dystansu. wiem, że nie za mną tęsknisz. nie o mnie myślisz przed snem.
nie o mnie się martwisz.
jestem przekonany, że moje marzenia wystarczą na nas oboje.
środa, 04 stycznia 2012
jest miejsce we mnie.
Po prostu wiedz, że nie jesteś z tym sam. Wszystko, co jest warte posiadania,
Cheryl Cole, „Fight For This Love”
sobota, 10 grudnia 2011
znowu jestem
przychodzi do mnie codziennie.
z papierami do wyjaśnienia, z problemami do przegadania. siada naprzeciw, rozkłada papiery i przez krótką chwilę
patrzy w niebo za moim oknem, jakby mnie tu jeszcze dla niej nie było. daję jej czas na oswojenie nas we wspólnej przestrzeni pokoju,
daję jej czas na oddychanie wspólnym powietrzem,
a nawet we wspólnym rytmie.
patrzymy na siebie, potem ona pokazuje z czym przyszła,
zbliża się do mnie, opiera na biurku, przyciąga.
każe wąchać jej irresistible sensual givenchy.
kładzie dłonie na krawędzi biurka.
mam teraz sięgnąć po nie i przykryć swoimi. na to czeka. więc uspokajamy się, patrzymy na siebie.
ona uśmiecha się beztrosko, a ja mam ochotę ją przytulić. mimo ustalonych reguł, że między nami nic, tylko partnerstwo-kumpelstwo, ona ...już to wszystko przerabiała, i wiesz, to nie ma sensu, uwierz mi, tak będzie lepiej dla nas... przychodzi do mnie codziennie. zburzyła mój spokój i pewność, że już nic
nie jest w stanie mnie w życiu zaskoczyć.
panowałem nad swoim życiem, wszystko wg planu i pragnień.
nie byłem nieszczęśliwy i nie byłem szczęśliwy.
byłem.
a teraz znowu JESTEM.
in spe.
mogłam nie otwierać tych zakurzonych albumów.
nie wspominać tamtych lat i ciebie, w nich,
swojej nieśmiałości piętnastolatki, która dopiero zaczyna rozumieć kim jest i dlaczego tego właśnie pragnie.
mogłam nie patrzeć ci ukradkiem w oczy.
znajdować w nich to, co sama chowałam dla ciebie na dnie serca.
potem nasze drogi się rozeszły. zapomniałam.
i nagle spotkaliśmy się. jak obcy ludzie
i mogłam nie zadrżeć na twój widok,
mogłam nie oblać się rumieńcem zawstydzenia jak piętnastolatka
na wspomnienie tego, co czułam kiedyś do ciebie.
do wyrośniętego małolata z moich snów.
czas starł z nas nieśmiałość, nie tylko uczucia i tęsknotę do siebie.
to mogło się nigdy nie wydarzyć.
w świecie, który byłby przeciwko nam,
ale w to nie uwierzyliśmy. mogłam nie być dla ciebie jak przedtem.
niedziela, 04 grudnia 2011
sobota, 26 listopada 2011
ulice
nasza kolejna przegadana noc. do świtu odeszły już 3 pociągi.
mogły mnie zabrać do siebie.
w rozmowie na temat unikamy pewnych tematów. będzie następny pociąg.
za chwilę nagramy rozmowę i przy winie, kawie, herbacie powiemy sobie, że. trzeba określić się do końca. w sytuacji, którą dziś na jutro tworzymy.
pożegnam się już.
moje ulice maszerują w niepokoju, ciszy i ciemnościach.
taka pustka we mnie, bo już za niczym nie tęsknię.
środa, 23 listopada 2011
wyłączność
twoja uprzejmość jest jak garnitur, który masz codziennie na sobie.
bo musisz go mieć. spotkanie z klientem wymaga od ciebie
wiarygodności. czy jesteś wiarygodny dla mnie ?
czy pod tym strojem, jak pod maską znajdę twoje rozterki,
twoje niepokoje i zwyczajny strach o to, co jutro się wydarzy ?
wiem. mam nie pytać o nic, bo wszystko mi opowiesz.
zdejmiesz garnitur i taki bezbronny będziesz opowiadał,
będziesz mi przyrzekał, obiecywał, zapewniał, zwodził i ponaglał.
powoli przychodzi myśl, ze mam tego dość.
że już mi się nie chce kupować z tobą kolejnych garniturów.
może zamiast uprzejmości wolę mieć wyłączność.
poniedziałek, 21 listopada 2011
"Pociąg" Jerzego K.
oswajanie pustki...wielce trafny opis filmu.
nie raz oswajałam pustkę ja sama. pamiętam to jeszcze.
potem otrząsałam się i szłam dalej, po drodze usuwając wszystko,
z czym mi się kojarzyło to, co było wcześniej treścią... teraz uciekam przed tym, co może stać się potem. gdy opadną emocje, uniesienia, uczucia, zachwyty. wolę żyć letnio. pustki nie mogę oswajać w nieskończoność.
unikam cierpienia. bo to się zwykle tak kończy. jest mi smutno, ale to nie jest ten rodzaj smutku.
to raczej smutek zadumy i wspomnienia... naprawde sie usmiecham :-))))
posłuchaj tego Stanisławie Drogi.
niedziela, 20 listopada 2011
schematy
ja - kobieta. ty - mężczyzna.
opisywalne schematy odrębnej funkcjonalności.
miłość nam pozwoli być ze sobą naprawdę.
miłość nam pozwoli skruszyć schematy.
dziękuję ci.
za te lata obecności przy mojej obecności.
wtorek, 15 listopada 2011
taka jest droga
Ja mogę dać ci mapę, ale to ty musisz iść, ty musisz podróżować,
ty musisz wędrować. I jedno pamiętaj - moja mapa będzie tak naprawdę moją mapą i nie może być twoją mapą. Może dać ci kilka podpowiedzi, kilka wskazówek, ale nie może być twoją mapą, ponieważ jesteś totalnie innym człowiekiem.
Jesteś tak niepowtarzalny, że niczyja mapa nie może być twoją mapą. Owszem, zrozumiawszy moją mapę staniesz się świadomy wielu rzeczy o sobie, ale twoim zadaniem jest nie iść za nią na oślep - bo wtedy staniesz się pseudo-człowiekiem. Słuchaj mnie, moich słów, mojej ciszy, mojego istnienia.
Próbuj zrozumieć to, co tutaj się dzieje, co tutaj się zdarza, a potem sam podejmuj decyzje. Nie zrzucaj odpowiedzialności na nikogo innego. Taka jest droga wzrastania. Taka jest droga, którą się dociera.
Osho, The Dhammapada: The Way of the Buddha
wtorek, 08 listopada 2011
pamięć
jesteś tym, czym jest twoja pamięć.
chodzisz po starych cmentarzach.
próbujesz rozwikłać zagadki opuszczonych grobów.
czytasz zatarte napisy.
wiesz, że już niedługo ich też tu nie będzie.
po latach umierają cmentarze.
ci, których kiedyś żegnano, pozostaną na zawsze sami.
każdy z nas żyje po coś. bywa, że chce niezależności.
nie umie być sam.
nasze życie jest jak film.
nieskończona ilości klatek.
pamiętasz ?
poniedziałek, 07 listopada 2011
marynarz
"...Spotkałam wczoraj faceta. znajomego, znaczy się.
nie widzieliśmy się od czasu pewnej imprezy. jest marynarzem.
na rękach ma żyły jak cumy okrętowe. długie, szczupłe palce.
jak u pianisty, ale jednocześnie są to silne, męskie ręce.
lubię takie ręce. zawsze robią na mnie wrażenie. teraz tez zrobiły.
aż by się chciało z takimi rękoma... obcować.
tylko reszta do tych rąk była... nie taka. tzn. dla mnie nie taka.
jak zwykle, do tanga trzeba dwojga. nic na to nie poradzę.
nie pasi mi, choć fajny jest. niedługo wypływa w kolejny rejs.
hm...
"Racja jest jak dupa. Każdy ma swoją". (to nie ja, marszałek Piłsudski)". Ewa
niedziela, 06 listopada 2011
aberrare
Aberracja (łac. ab – od i errare – błądzić, także aberratio
– zabłąkanie się, zbłądzenie)
– odchylenie, zboczenie, np. od normalnego stanu, zachowania,
przyjętych norm postępowania, sposobu myślenia czy też działania jakiegoś urządzenia. Odstępstwo od normy lub zasady. tamten pocałunek.
siła rozpędu. potrzeba zawieszonej chwili.
dreszcz niewiedzy.
o tym, co się wydarzy w następnej minucie.
już nie
już ci się nie zwierzam z moich codziennych upadków.
ty nie dzielisz się ze mną swoimi wzlotami.
fundamenty kruszą drobne demonstracje siły.
pytasz mnie o moje życie, a ja nie odpowiadam.
nie pozwalam ci go dotknąć tak długo, aż przestajesz próbować.
często nie potrafimy ze sobą rozmawiać.
nie odkrywamy przed sobą ran, bo wtedy ranimy się najbardziej.
środa, 02 listopada 2011
efekt motyla
"Jeden ruch skrzydeł i motyl wzbija się ponad kwiaty, drzewa i chmury.
Jedna myśl i wędruję drogami promieni Słońca i obejmuję księżycową poświatę. Daty nie mają znaczenia. Pragnę pochylić się nad przeszłością, ogarnia mnie wzruszenie wspomnień, marzę o przyszłości – już dotykam jej progu. Jak motyl. Gdy całuje kwiatowy nektar dookoła ożywają słodycze kosmosu.
Jeden ruch skrzydeł i paź królowej dociera do innych wymiarów królestwa życia.
Gdy dotyka mnie śmierć spadam w przepaść smutku, a potem wznoszę się ku wysokości nadziei.
Początek i koniec, a potem początek bez końca. Szusem przelatuję nad krzykiem,
śmiechem, zwątpieniem i bezgraniczną wiarą w sens bycia. Lot nad człowieczym gniazdem. Korytarz powietrzny od zamysłu do piramidy Cheopsa, wiszących ogrodów Semiramidy, posagu Zeusa w Olimpii, świątyni Artemidy, grobowca Mauzolosa, kolosa rodyjskiego, latarni morskiej w Aleksandrii. Efekt motyla. Kosmos tajemnic. Ja, Ty, On".
Lech Galicki "Efekt motyla"
wczoraj...
Co to za gra Nigdy nie zapomnę Nigdy nie zapomnę Joe Cocker
http://www.youtube.com/watch?v=xsktSxBE9O0&feature=related
czwartek, 27 października 2011
niekiedy
"Kobiecie wystarcza niekiedy, jeśli mężczyzna nie umie jej zapomnieć.
Wolno mu wtedy porzucić ją dla innej, wolno pogardzać, a jednak ta posiadana pamięć przerasta wszystko, czego żądała, gdy byli jeszcze razem".
U.M. Benka
czwartek, 20 października 2011
to takie coś...
"Miłość to jest takie coś, czego nie ma.
To takie coś co sprawia, że nie ma litości...
To tak jakby budować dom i palić wszystko wokół...
Miłość to jest słuchanie pod drzwiami, czy to jej buty
tak skrzypią po schodach, miłość jest wtedy, jak do
czterdziestoletniej kobiety wciąż mówisz Moja Maleńka
i kiedy patrzysz jak ona je, a sam nie możesz przełknąć...
Wtedy, kiedy nie zaśniesz, zanim nie dotkniesz jej brzucha...
Wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz, żeby się przewróciło,
bo będziesz mógł ją osłonić."
z filmu "Sara" gesty
on mówi : jestem bardzo pozytywnie nastawiony.
ma zaciśnięte pięści. zmarszczone czoło. patrzy gdzieś w bok.
kłamie. nie powie, co naprawdę czuje. może nie ma czasu.
może się niecierpliwi, bo nie rozumiesz go zbyt dobrze.
może boli go ząb albo czeka na ważną wiadomość.
gesty. język ciała.
patrz na niego. słuchaj go. ucz się. jesteś na dobrej drodze. odczytujesz emocje ludzi, na których ci zależy.
zanim odejdą. i zostaniesz sama.
życiorys
na białej kartce papieru. na jednej stronie. pisany na komputerze.
staranny. czytelny. bez podpisu. najważniejsze wydarzenia z życia. niedokładny. zachęci do rozmowy. zgoda na przetwarzanie danych. dla celów rekrutacji. musi zainteresować czytelnika.
krótki. konkretny. zwięzły i przejrzysty.
sprawdzony stylistycznie, ortograficznie.
oby był zrozumiany. nie zapomniany.
życiorys. zadrukowana kartka papieru.
wyrzucona do śmieci.
czwartek, 06 października 2011
nikt się nie dowie
są takie historie, których nie opowiemy nigdy.
nikt o nich nie usłyszy. nikt się o nich od nas nie dowie.
to są historie schowane na samym dnie serca i pamięci.
przeżyte w snach nad ranem,
przemyślane w samotnym spacerze po parku,
przesiedziane samotnie nad filiżanką kawy.
oto stolik na dwie osoby w ciemnym kącie krakowskiej kawiarnii.
oto są wspomnienia. zapachy. dżwięki.
szepty. smuteczki. i łzy na twoim policzku.
oto historia, która miała się nigdy nie powtórzyć.
poniedziałek, 03 października 2011
wyblakłe niebo
"niebo wyblakło z tęsknoty..."
wiem, spojrzałam w okno, chwilę po tym, jak znowu
nic nie przyszło od ciebie. żaden list.
milczysz zaklęty moją obojętnością na twoją potrzebę mojej obecności. czemu już mnie do siebie nie zapraszasz.
.
na ulicy się przypadkiem nie spotkamy, a jednak
znasz moje najskrytsze myśli.
niegrzeczne myśli o miłosnych duetach z tobą.
pamiętaj o nas. wyblakłe z tęsknoty niebo zawsze się może
rozjaśnić.
niedziela, 02 października 2011
women
twoja obolała, niepewna siebie, nadwraźliwa kobiecość.
twoja własna droga niechcianych uczuć.
twoje niewygodne, wewnętrzne konflikty.
twoje oparcie w sobie. twoja wolność osobista. .
sięgasz po to, czego chcesz, nie godząc się na to, czego nie chcesz.
pytasz, prosisz, zgadasz się, odmawiasz, przeżywasz.
czasami pamiętasz, często zapominasz.
niszczysz i kasujesz, wyrzucasz i przeklinasz.
asekuracja na wypadek niepowodzenia.
podwójna ochrona męczennicy złudnych nadziei.
|
"Myślę, że trzeba być zawsze i przede wszystkim sobą.Można się udoskonalać, poznawać samego siebie, próbować różnych pasji,szukać nowych dróg ale to zawsze będziemy MY.Nasze jądro, nasze nasiono, z którego powstaliśmy zawsze zostanie to samo.Możemy kształcić nasze konary, kierować gdzieś nasze pędy, ale nasze podwalinybędą niezmienne i może nam się wydawać, że z czasem się zmieniamy,ale tak w rzeczywistości to tylko cały czas poznajemy własne wnętrzew przeróżnych sytuacjach, w coraz to innym wieku.Całe życie odkrywamy olbrzymie równiny, pagórki, doliny naszej duszyi może do końca ich nigdy nie zdołamy odkryć. Więc Ty to zawsze Ty,nie gorsza, nie lepsza. Po prostu Ty, niepowtarzalna i na pewno na swójsposób wyjątkowa:)..."otulonywiatrem